OGRZEWANIE PRĄDEM – BUFOR W TANIEJ TARYFIE CZY POMPA CIEPŁA – porównanie

W ostatnim czasie jeden z użytkowników instalacji ogrzewania prądem z buforem ciepła nakręcił filmik o tym, że jego bufor to „tania pompa ciepła”. Postanowiłem się do tego odnieść, gdyż tego rodzaju filmów i porównań jest wiele. Dotyczą one zarówno buforów jak i pomp ciepła. Wpadłem również na inny film na YouTube w którym zestawione jest zużycie pompy ciepła i bufora u dwóch sąsiadów. Wyraźnie można w nim stwierdzić, że pompa ciepła jest nieopłacalna i mało efektywna w stosunku do nakładów finansowych na jej zakup. Jak to jest w rzeczywistości? Jakie są różnice w rachunkach pomiędzy tymi dwoma systemami? Postaram się to rozjaśnić. 

Bufor w taniej taryfie

Instalacja bufora jako źródła ciepła jest coraz popularniejsza głównie za sprawą popularności fotowoltaiki. Niestety to połączenie niedługo przestanie być już tak atrakcyjne (możliwe zmiany przepisów) ale ogrzewanie buforem bez PV również nie musi być przesadnie drogie. 

ogrzewanie buforJa sam również jestem użytkownikiem bufora i póki co uważam je za dobre rozwiązanie. Coraz bardziej jednak zaczyna mi doskwierać jeden problem – cena energii w drugiej taryfie. Wzrosła ona o 30 % w ciągu 2 lat. Jestem w rejonie PGE, gdzie energia nocna jest najdroższa z pośród wszystkich operatorów. Wszystkie ceny sprawdzisz tutaj CENY PRĄDU – 2021 rok – ceny energii i dystrybucji – G11, G12w, G12r, G13 – wszyscy operatorzy). Niestety ten trend będzie się utrzymywał i zamierzam wprowadzić zmiany mające na celu zmniejszenie zużycia energii. Prawdopodobnie zamontuje małą (4 kW) pompę ciepła cwu, która również będzie wspomagać ogrzewanie bufora.

Zalecam zatem sprawdzenie jakie będziecie mieli rachunki na buforze ciepła w Waszym rejonie. Te różnice mogą być spore – np. gdyby mój dom był w TAURONIE to płaciłbym rachunki mniejsze o 1000 zł ze względu na niższą cenę energii niż w PGE – to dużo. Takiej kalkulacji możecie dokonać w kalkulatorze na blogu Symulator rachunków gdzie wprowadzicie dane dla swojego domu, odpowiedną taryfę i dokładnie to wszystko obliczycie.

Koszt bufora

Zakup samego bufora z osprzętem na pewno będzie tańszy niż pompy ciepła o ok. 10 000 – 20 000 PLN. Później jednak zmierzycie się z tym samym problemem co ja, czyli rosnącymi cenami energii. Oczywiście pompę ciepła też ten problem dotyczy jednak jej zużycie jest  przynajmniej powinno być średnio 3 razy mniejsze – o ile jest dobrze dobrana i zainstalowana.

We wspomnianym filmiku pt. „Bufor – tania pompa ciepła” autor porównuje działanie swojego bufora z pompą ciepła działającą w taryfie całodobowej. Trochę to jest nietrafne, gdyż pompa ciepła również może działać w taniej taryfie i wtedy takie porównanie byłoby rzetelne. Uważam, że takie stawianie sprawy jest wyrywkowe i nie pokazuje całego obrazu. Należy porównywać zużycie prądu w kwh, gdyż to jest efektywność i jest to wartość w której pompa ciepła zawsze będzie zdecydowanie lepsza. I nawet jeżeli pokombinujemy i porównamy bufor w taniej taryfie z pompą ciepła w całodobowej to i tak nigdy nie będzie to taniej. Owszem – w indywidualnych przypadkach koszty mogą być bliskie – ale nigdy bufor nie będzie pompą ciepła. 

Pompa ciepła – koszty i taryfa

pompa ciepła monoblok apicW przypadku pomp ciepła zawsze największym zarzutem jest jej koszt. Najczęściej za kompletny montaż pompy ciepła wysokiej jakości zapłacimy ok. 30 000 PLN – nowy dom ok. 120-140 m2. Porównywany bufor do takiego domu to max. 10 000 PLN. Jednak widełki przy pompach są duże. Można kupić pompę typu monoblock dobrych producentów już za 10 000-14 000 PLN. Do tego montaż z osprzętem i powinno zamknąć się w 22 000 PLN. Pytanie polega na tym jaka jest różnica dla użytkownika przy zakupie pompy za 22 000 PLN lub 12 000 PLN, ale to już temat rzeka a i opinii będzie wiele.

W przypadku taryf jakie wykorzystujemy w pompach ciepła to utarło się, że pompa pracuje na taryfie całodobowej (cena ok. 60 groszy/kwh). I zazwyczaj tak jest ponieważ nie akumuluje ona ciepła tak jak bufor i musi pracować przez cały czas. Jednak tę sytuacje można zmienić. Jest taka możliwość gdy, pompa będzie grzać i akumulować ciepło w nocy w pokładzie betonowym ogrzewania podłogowego.

Nowe i dobrze ocieplone budynki nie tracą dużo energii, a zatem dom nie wyziębi się zbytnio, gdy pompa nie pracuje (nie wliczając terenów górskich). Ewentualnie przy naprawdę dużych mrozach może być konieczność załączenia w droższej taryfie. To jednak sporadyczne przypadki w ciągu całego sezonu grzewczego. Generalnie można zatem powiedzieć, że w nowych budynkach (wg. standardów WT2021) oraz tych starszych i lepiej ocieplonych, pompa ciepła bez problemów może działać w taniej taryfie i to dodatkowo zmniejszy koszty ogrzewania. W takim zestawieniu bufor ciepła jest zdecydowanie z tyłu jeżeli chodzi o koszty rachunków a same podwyżki cen prądu będą dla kieszeni „pompowców” mniej dotkliwe.

Dowiedz się więcej:
Bonus dla pomp – chłodzenie

Jeżeli wybierzemy pompę typu powietrze/powietrze, czyli klimatyzator to dodatkowo mamy w pakiecie chłodzenie latem. Wiele osób o tym zapomina a przecież sezony letnie są coraz bardziej uciążliwe. Bufor nic nam tu nie da a komfort letni w domu z klimatyzacją jest nie do przecenienia. Powinniśmy o tym pamiętać, gdy zestawiamy koszty zakupu tych dwóch systemów grzewczych na prąd. Jeżeli zatem mając bufor zechcemy też mieć chłodzenie to koszt osobnej klimatyzacji i bufora będzie równy systemowi HVAC.

Podsumowanie

Zestawiając te dwa sposoby wydaje mi się, że pompa ciepła jest przyszłością w trendzie ogrzewania prądem. Jej wadą jest cena ale tutaj również tendencja jest powoli w dół. Bufor na starcie jest oczywiście znacznie tańszy, jednak później pojawią się kłopoty. Będą nimi

  • cena w tańszych taryfach (trend w górę),
  • możliwe ograniczenia dla ogrzewania za pomocą urządzeń „prądowżernych” czyli kotły/grzałki (są takie ograniczenia np. w Niemczech i Czechach) – uważam jednak, że na razie to nie grozi,
  • ograniczenia w rozliczeniach z fotowoltaiki.

W tym wszystkim najlepszym rozwiązaniem jest połączenie pompy ciepła z buforem w miarę fajnej pojemności dla danego domu. Bufor o którym tutaj myślę ma znaczenie akumulacyjne dla ciepła. Nie chodzi mi o mały zbiornik (100-200 litrów) który instalatorzy montują dla potrzeb odpowiednich przepływów w pracy instalacji z pompą ciepła.

, , ,

Bookmark the permalink.

23 Comments

  1. Grzegorz Gołuński

    Tak tylko że bufor to taka „bateria”która w nocy ładujesz tanim prądem żeby korzystać w dzień pompy nie naładujesz i oto w tym chodzi

    • Zgadza się. Jednak tak jak wspomniałem w tekście-baterią dla pompy może być pokład betonowy podłogi. Można podnieść w godzinach taniej taryfy temperaturę betonu o np. 2 stopnie. Taki zapas może utrzymać temperaturę pomieszczeń na stabilnym poziomie w oczekiwaniu na kolejne okienko taniej taryfy. Wiele osób to stosuje i szczególnie w nowych dobrze ocieplonych domach nie trzeba podnosić znacząco temperatury betonu (a ile dokładnie to już indywidualne kalkulacje). U mnie akurat nie sprawdziłoby się to bo musiałbym podnosić temperaturę betonu dość dużo, gdyż mam średnie ocieplenie i jest mniejsza akumulacyjność ciepła niż np. w obecnych domach wg. WT2021 gdzie podniesienie nawet o 1 stopnień może wystarczyć.

      • Jasne – a tylko z nudów ktoś tam sobie wymyśli zalecenia że temperatura pomieszczeń mieszkalnych nocą powinna być niższa (słynne 21 w dzień i 18C w nocy…)
        Wszystkie te super kalkulacje z pompą pomijają jeden istotny fakt – rzeczywistą niezawodność.
        Awaria grzałki w buforze to wydatek kilkuset pln. Awaria pompy to kilka tyś…
        Jedna awaria przekreśla rentownosć pompy definitywnie.
        Ja nie mówię ze pompa jest zła. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – do małych domków jest nieopłacalna. Cała zabawa zaczyna się tam gdzie tej energii potrzeba dużo.
        W małym nowoczesnym domku z pompą czy z grzałką i tak znaczny % rachunku to opłaty stałe.

        • Fakt. Pompa na większym metrażu będzie się zwracać lepiej. Co do awaryjności to temat nie jest tak oczywisty bo dlaczego zakładać, że się zepsuje??? Jeżeli jednak tak będzie to rzeczywiście problem jest zdecydowanie większy niż z grzałkami.

          Co do opłat stałych to się nie zgadzam.
          Ich wysokość to miesięcznie ok. 20-35 zł i nie jest to w ogóle zależne od zużycia.

          Natomiast jeżeli chodzi o podnoszenie temperatur to nie zaprzeczam, że wyższa temperatura do spania jest mniej komfortowa i to jest problem. Można jednak tutaj zaradzić i odpuścić sobie podnoszenie temperatury w sypialni a podgrzewać nocą tylko strefę dzienną (salon, kuchnia, korytarze, łazienka)

    • Dokładnie. Poza tym uważam, że autor nie ma pojęcia o czym pisze. PC też wymaga bufora, więc należy inaczej do tego podejść.

      • No cóż. Może Pan tak uważać. Ja natomiast uważam, że to Pańskie podejście jest błędne.
        Bufor ciepła nie jest koniecznością dla pompy ciepła. Może ona działać z powodzeniem i równie dobrą sprawnością także bez bufora. Nie wszystkie pompy ciepła jednak tak mogą. To zależy od ich wyposażenia i konstrukcji. Na samą obecność bufora w układzie hydraulicznym wpływa kilka czynników, które nie zawsze występują. Nie jest więc prawdą, że bufor jest konieczny.

    • Witam.
      Nie wiem czy przypadkiem, ale w tych rozważaniach opłacalności pominięto zależność sprawności p.c. od temperatury zewnętrznej, a ta jest w nocy niższa. No i na całą opłacalność w okresie użytkowania wpływają koszty eksploatacyjne. Moje skromne wyliczenia sugerują, że w ciągu 15 lat to 1:1, ale nie jestem specjalistą…
      Bufor daje mniejszy koszt początkowy…
      Co do płyty kumulacyjnej w ogrzewaniu podłogowym, to może mieć zastosowanie tylko przy budowie nowego domu.
      Pozdrawiam.

      • System kumulacyjny to owszem raczej tylko nowe domy z faktu ich dobrego lub bardzo dobrego ocieplenia. Bez tego elementu akumulacja nie zadziała zgodnie z oczekiwaniami. W moim domu (średnio ocieplonym) jest ona raczej niemożliwa dla efektywnej pracy pompy ciepła w g12W.
        Sprawność pc w zależności od tempetatury zewnętrznej uwzglednia współczynnik scop, czyli średnioroczna sprawność w której brane są pod uwagę m.in. również noce.
        Jeżeli ma Pan swoje obliczenia to prosze o nich napisać. Może to ja nie biore czegoś pod uwage. Dyskutując razem na pewno bedziemy mądrzejsi niż w pojedynkę a przy okazji inni czytelnicy skorzystają.
        Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za rzeczowy komentarz 😉

  2. No dobra..a co ze starymi domami z instalacjami grzejnikowymi ? Bo tylko mowa ciagle o nowych…a starych domow jest rownie wiele i co wtedy ??

    • Sorki za późną odpowiedź – gdzieś przegapiłem powiadomienie.
      W starych domach również bez problemu można włączyć ogrzewanie prądem w istniejącą instalacje c.o. . Szczególnie elastyczny i łatwy do takiej adaptacji jest bufor ciepła. Natomiast w przypadku pomp musimy zwracać większą uwagę na odpowiedni dobór pompy wysokotemperaturowej (do grzejników) lub niskotemperaturowej. Podstawowym warunkiem zarówno dla obydwu urządzeń jest przede wszystkim bilans cieplny budynku a zatem głównie ocieplenie. Słabo izolowane i nieszczelne domy nie będą dobre do jakiegokolwiek ogrzewania prądem i nawet wysoka sprawność pomp ciepła nie zmieni tego faktu.

  3. Witam ja właśnie stoję przed wyborem źródła ogrzewania dom 125m2, i wypadłem na pomysł bufor 1000l z grzałkami max 12 KW oraz awaryjnie (gdyby wyłączyli prąd itd.)kominek z płaszczem wodnym , koszt szacuje około 18-20 tys zł czyli cena pompy ciepła ale za to dwa źródła ciepła długo kombinowałem aby było tanio na poziomie inwestycji i żeby były dwa źródła ciepła , pompa wiadomo koszt wysoki oraz co roczne przeglądy, zobaczymy jak to będzie. Moje pytanie jak się zapatrujesz na takie rozwiązanie?

    • Rozwiazanie dobre, jednak przy braku prądu kominek z płaszczem wodnym też nie zadziała – no chyba, że bedzie ups na pompy w instalacji c.o. .
      Bardziej niezależnym źródłem bedzie kominek z grawitacyjnym rozprowadzeniem powietrza, któremu do działania nie jest potrzebny prąd w ogóle. Bedzie on również o połowę albo i więcej tańszy od kominka z płaszczem i instalacji kominek-system c.o.

    • Mam takie rozwiązanie. Uważam że kominek bez płaszcza w przypadku ogrzewania wodnego jest bez sensu. Rozprowadzenie nawiewów i ten kurz.. skoro mamy instalacje wodną, to nic nie stoi na przeszkodzie żeby wpiąć w układ kominek. Mój bufor ma dwie wężownice. Jedna do kolektorów wodnych,druga podgrzewa cwu. W przypadku braku prądu UPS jest konieczny do napędu pompy bez względu na to czy ciepło w układ CO idzie z kominka czy bufora.

      • Oczywiście, że UPS tak działa tzn. napędza pompy obiegowe i pozostałe elementy o ile są potrzebne (np. siłowniki). I wtedy kominek z płaszczem będzie działał jako awaryjne źródło – nie zaprzeczam takiemu rozwiązaniu. Inną sprawą jest jednak na jak długo UPS utrzyma działanie instalacji i na to pytanie należy sobie odpowiedzieć oraz dobrać odpowiednio pojemny UPS. W przypadku kominka z grawitacyjnym rozprowadzeniem w ogóle nie ma takiego tematu. Ciepło będzie zawsze nawet na długie dni – aż się drzewo skończy. W układzie z UPS zawsze jest dodatkowe ograniczenie zależne od pojemności dobranego UPS-a.

      • Kolejna sprawa do Pańskiej odpowiedzi:
        Owszem wadą kominka grawitacyjnego jest większy problem z czystością. To fakt ale dla bardzo wielu użytkowników akceptowalny.
        Następna sprawa to fakt, że używanie kominka powietrznego jest bardzo praktyczne w okresie przejściowym, czyli okolice od września do początku właściwego grzania. Bardzo łatwo i szybko można dogrzać dom w wieczorne spadki temperatur bez konieczności „bujania” całego systemu wodnego a szczególnie podłogówki wodnej z bardzo dużą bezwładnością. Świetnie się to sprawdza w tym właśnie okresie – dom nagrzewa się w 30 minut po rozpaleniu w kominku. W układzie wodnym (płaszcz/ogrzewanie podłogowe) jest to o wiele, wiele dłużej.

        • I równie szybko się wychładza. Nie wspomnę już nawet o tym, że ogrzewanie konwekcyjne nie jest zdrowe szczególnie dla osób z astmą czy alergią. Ogrzewanie domu kominkiem można porównać do wożenia dziecka do szkoły ciężarówką. Tak mniej więcej jest to ekonomiczne. W moim przypadku w okresach przejściowych ogrzewanie wspomagają kolektory wodne niemalże za darmo, te same kolektory grzeją cwu przez większą część roku za darmo, w kominku z płaszczem wodnym palę czasami dla przyjemności, ciepło z niego idzie też do bufora. Żadna PC nie da tyle korzyści co połączenie bufora odpowiedniej pojemności z wężownicami i kolektorami wodnymi, oraz odpowiednią warstwą betonu na podlogowce-to też bufor. W przypadku pc bez bufora odpowiednia regulacja temperatury jest trudna a czasem niemożliwa, więc każdy konkretny instalator będzie namawiał na instalację PC z buforem. W przypadku starszych budynków po termomodernizacji często okazuje się, że piec jest zbyt duży i robi się problem z przegrzewami, wtedy zamiast wymienić piec dobry instalator poleci bufor a nie wymianę pieca. Niestety większość instalatorów czerpie wiedzę z internetu, dlatego potem czytamy o takich czy innych poradach mniej lub bardziej głupich. Jeśli ktoś chce konkretnych informacji popartych doświadczeniem, powinien słuchać ludzi którzy korzystają z takich czy innych rozwiązań a nie tylko teoretyzują , zanim wyda kilkadziesiąt tysięcy zamiast kilka.

          • Zgadzam się w kwestii alergii. Jest to wada natomiast każdy system ma zarówno wady i zalety.
            Nikt tutaj nikogo nie namawia na wydatki kilkunastu tysięcy, a jeżeli już o tym mowa to system z płaszczem wodnym jest kilkukrotnie droższy niż bez niego. Pan uważa swoje rozwiązanie za najlepsze i to jest ok. Tak samo jednak inne rozwiązania mogą być odpowiednie dla innej osoby. Proszę jednak nie wprowadzać czytelników w błąd. Pompa ciepła może działać dobrze bez bufora – to fakt. Sam bufor oczywiście jest świetny pod wieloma względami i jednocześnie wspomaga działanie pompy a czasami jest niezbędny. To każdy dobry instalator wie. Bufor ponadto ma zastosowanie w wielu instalacjach i dla wielu źródeł ciepła. To jego wielka zaleta. A czy jest konieczny czy nie? Jest to pytanie na które powinien odpowiadać projektant/instalator danego układu.

  4. Ogrzewanie prądem z buforem to aż się prosi o panele fotowoltaiczne. Załączamy grzałki tak żeby zużywały moc produkowaną przez panele słoneczne, a wyłączamy kiedy słońca brak. Czyli robimy takie self-consumption wysokie, tylko zamiast magazynować energię w akumulatorach (co się nie opłaca), magazynujemy ciepło w buforze. Do tego kominek, ale tylko ogrzewanie ciepłym powietrzem, żadnych płaszczy wodnych. Też o tym kiedyś myślałem i szybko sobie wybiłem z głowy, choć rurki mam położone w tym celu. Komplikacja układu, zależność od prądu do pompki obiegowej i kilka mniejszych argumentów. A grzejąc powietrze jest ciepło i skutecznie i działa awaryjnie bez prądu.

    • Jak najbardziej – szczególnie zgadzam sie w kwestii kominka. Sam również posiadam kominek „powietrzny” a nie z płaszczem i jestem z tego wyboru zadowolony. Bardzo szybko nagrzewa pomieszczenia – w 30-45 minut 1-2 stopnie w górę wspomagajac podłogowkę,ktora grzeje do 20,5-21 stopni.
      Ponadto jak wspomniałeś jest to bardzo przydatne źródło awaryjnie i nawet przy „totalnej zagładzie” i braku mediów na dłużej w domu pozostanie ciepło.

  5. No chyba że mamy dostęp do taniego lub darmowego drewna do kominka to już wtedy nie jest takie nieopłacalne a znam wiele osób które mają jakiś las lub stary sad i go wycinają do kominka za darmo…

  6. Proszę o poradę – dom z lat 70 – docieplony 10cm styropian – okna plastikowe 2 i 3 szybowe – piwnica i strych nieogrzewana – parter i piętro ogrzewane – stara instalacja rurki – nowe grzejniki naścienne – powierzchnia 180 m2 ( dom o wymiarach 10,5 x 9,5 ) co wybrać pompę ciepła czy bufor i grzałki ?

Skomentuj